Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 28mm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 28mm. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 stycznia 2022

Powrót i plany na 2022 rok

Postanowiłem wrócić do blogowania, co mało kogo zainteresuje, ponieważ ten blog miał jakichś dziesięciu czytelników. Zapewne i tym razem zabraknie mi zapału i czasu, by regularnie publikować. Mam jednak nadzieję, że ta bezładna pisanina nieco mnie zmotywuje do dokonania czystki wśród pokładów szarości na moich półkach.

W swoich zbiorach mam bowiem modele do większości możliwych gier*. No właśnie - mam modele, ale to wszystko - leżą niepomalowane i nie są grane. Czas coś z tym zrobić i od pewnego czasu coś faktycznie z nimi robię, ale... ze względu na nadmiar modeli i pracę jest to zbyt chaotyczne.

Wiem, że noworoczne planowanie mija się zazwyczaj z celem, bo jest zbyt niekonkretne, bez międzycelów i ram czasowych. Stąd w tym roku nieco inne podejście. Mam zamiar planować w zorganizowany sposób cele, które są realne do osiągnięcia. W 2022, jako plan minimum, zamierzam pomalować:

środa, 15 kwietnia 2020

Opowieść Trzech Graczy II - zamierzenia

Nadeszła wiekopomna chwila prezentacji zawodników nowej odsłony Opowieści Trzech Graczy i ich zamierzeń na najbliższe miesiące. Będzie nudno jak zwykle. Czarek skoncentruje się na udowadnianiu, że zanurzenie figurek w farbie (ewentualnie użycie trzech kolorów) to malowanie. Patryk będzie starał się zaimponować dziewczynom swoimi dotychczasowymi modelami (jełop, w ludki bawią się tylko geje i podstarzałe pierdoły; hmmm...). Wojtek pójdzie w technikalia i narzekanie na rzeczywistość zostawiając garść wymówek na przyszłe wpisy. Zanurzcie się w Opowieść Trzech Nieudaczników Graczy!

czwartek, 6 kwietnia 2017

Przyszłość Warhammera 40,000

Wstęp

Warhammer 40,000 to, po Warzonie, pierwsza gra figurkowa, z którą miałem do czynienia. Stąd, chociaż grywałem sporadycznie, żywię do niej ciepłe uczucia. Przyznaję, że zasady W40k zawsze uznawałem za słabe - zwłaszcza w porównaniu z Warzonem (tym starym) wydawały mi się dramatycznie przestarzałe. IGOUGO i brak możliwości reakcji w turze przeciwnika nie składały mi się w dobry pomysł na grę. Stąd ostatnie zapowiedzi z Adepticonu powitałem z duża dozą nadziei.

Na czym mają polegać zmiany? 

poniedziałek, 11 lipca 2016

Opowieść czyli po staremu

Ogólnie to wszystko po staremu. Czaro zanurza figurki w farbie. Paweł i ja udajemy zabawę w hobby. Ja tam już w ogóle nie ogarniam rzeczywistości. Luzy miały być i telenowela. Że spotykamy się z Pawłem co najmniej raz miesięcznie. Że gramy. Że zabawa jest. Tymczasem jedyny Czaro psim swędem coś robi, a my - dwie niemoty - robimy za tło. Nic to kurna. W planach już mam kolejną "zabawę" w hobby. Tylko muszę wybrać grę, do której modeli nie pomaluję przez kolejne miesiące. Chyba padnie na DBA. Się zakupy ostatnio zrobiło... Oczywiście w planach mam też nadgonienie tej edycji.


poniedziałek, 2 maja 2016

O3G - plany numer 3

Okazało się, że liderem naszej "zabawy" jest Czarek, który, w przenośni i dosłownie, wypluwa kolejne modele. Pozostałe dwa ciapciaki (Paweł i ja) nie malują, bo w odróżnieniu od Czarka, mają świetne wymówki. Te wymówki to praca, praca i praca. Nudne i smutne. No dobra - ja jeszcze jestem chory, ale to tylko wymówka!, by nie pracować.
Postanowiłem też dokonać zmiany w podejściu. Otóż nie chce mi się już poprawiać literówek i błędów Szanownych Kolegów. W związku z tym od dzisiaj pisownia oryginału.

środa, 20 kwietnia 2016

O3G - pomarcowe

Jesteśmy trzy torpedy modelarskie. Czarek napindala czterema kolorami. Paweł próbuje trzymać poziom. Ja staram się malować, a wychodzi jakaś pacianina upośledzonego ślepca. No ale co tam. Wszyscyśmy radzi, że cokolwiek robimy. Bez tej zabawy byśmy jedynie stękali, że nie malujemy i dalej nie malowali.

Tymczasem nagle okazaliśmy się modelarzami, no, półgębkiem. Coś robimy. Skill rośnie - większość farby trafia na modele, a nie na nasze ubrania czy paluchy. Sukces!

sobota, 12 marca 2016

O3G - plany na marzec

Chłopaki się do mnie nie odzywają, a jak już, to raczej na tematy dalekie od malarskich. Takie tam męskie tematy jak:
- Dzieci.
- Miałem dopisać Żony, ale jak się dowiedzą, że o nich rozmawiamy, to nie pozwolą nam się kolegować. Więc nie - o Żonach absolutnie nie rozmawiamy. Nigdy.
- Piniondze. Że mamy ich mało i chcielibyśmy więcej, by móc kupować modele, których nie pomalujemy i gry, w które nie zagramy.
- Książki czasami. Że kupiliśmy i czekają na emeryturę, bo teraz jakoś z czasem kiepsko.
Tymczasem do końca miesiąca powinniśmy mieć skończone kolejne oddziały.

środa, 2 marca 2016

O3G - stan na koniec stycznia na początku marca :)

No i nadeszła długo oczekiwana aktualizacja naszej zrytej zabawy. Spięliśmy poślady i po latach udawania hobbystów w końcu coś pomalowaliśmy. Z poślizgami, z narażeniem życia, wbrew naszym [baczność] Partnerkom życiowym [spocznij].

Wpis ten miał pojawić się na koniec stycznia (na szczęście tego roku). Nie udało się i pewnie jeszcze wiele razy się nie uda. Jednak będziemy walczyć. W końcu jesteśmy nerdami, którzy sami sobie obiecali wykonanie tej ciężkiej pracy. Hobby.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

O3G - śród styczniowe po(d)stępy

Wiedziałem, że trzeba będzie zmierzyć się z naszą indolencją i ogólnym opierdzielactwem maskowanym skomplikowanymi wymówkami. Nie sądziłem jednak, że nastąpi to aż tak szybko... Taka litania: praca, rodzina... amen.

W dodatku jeden z nas - ten niepiśmienny i nieczytaty - nie potrafi się podporządkować terminom i olewa wysyłanie raportów. Fyfy.

Mimo wszystko jesteśmy zdeterminowani, by dociągnąć ten projekt przynajmniej... do lutego, hehe.

czwartek, 31 grudnia 2015

Opowieść 3 graczy - plany na styczeń


Zaczęło się. Skoro rozpoczęliśmy tę zabawę, to czas na pierwsze postanowienia. Rozpoczynamy spokojnie (może poza Pawłem) i z wielkimi nadziejami na sukces. Każdy z nas jest na nieco innym etapie - teoretycznie mam najlepiej. Zobaczymy jak będzie - ale i tak czeka nas ciężki styczeń.

Już można rozpocząć podśmiechujki. My na pewno będziemy mieć z siebie używanie...

Zapraszamy do lektury.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Opowieść trzech graczy KoW - prezentacja zawodników

Nadeszła pora, by przedstawić uczestników zabawy Opowieść trzech graczy Kings of War. Pierwotnie miało być nas trzech, potem czterech, potem pięciu, ale chyba jednak wróciliśmy do pierwotnej liczby i pierwotnego składu. Luzik.

Wracając do meritum. Wszyscy trzej jesteśmy podstarzałymi pierdołami ze sporymi brzuchami. Wszyscy lubimy gry bitewne, fantasy, historię... Taki standard. Pewnie też któryś z nas lubi muzykę metalową, ale żaden z nas nie może pochwalić się piórami czy chodzeniem w glanach - taki trochę obciach. Czarne koszulki z nazwami szwedzkich/norweskich (ktoś rozróżnia?) zespołów defmetalowych też są raczej żałosne.

Gdyby któraś z naszych fanek, które na pewno pojawią się dzięki tej serii pytała, to niestety wszyscy trzej jesteśmy szczęśliwie zajęci. Głównie dlatego, że nie mówimy naszym Wybrankom prawdy o wydatkach na hobby.

Zatem:

LET'S GET READY TO... RUMBLE!

albo raczej:

Niech ta żenada wreszcie się zacznie.


sobota, 19 grudnia 2015

Opowieść X graczy Kings of War

Dołącz, to zmienię logo.
W czasach przedblogowych wielką popularnością cieszyła się drukowana w magazynie White Dwarf seria artykułów zatytułowana Tale of Four Gamers. W ramach serii czterech graczy co miesiąc kupowało za określoną kwotę* figurki, malowało je w ciągu tego miesiąca i chwaliło się czytelnikom postępami prac - taki blog no - tylko drukowany w czasopiśmie. Oryginalne WD wciąż mi się gdzieś kurzą na półce (nie - nie sprzedam)

Jako stare trepy postanowiliśmy z kolegami reaktywować ten pomysł na moim blogu.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Regiment of Renown #01

W końcu udało mi się zagrać z Pawłem w Regiment of Renown (taka uproszczona hybryda Warhammera Fantasy Battle i Mordheim; dalej RoR). Naprzeciw siebie stanęły bandy Orków i Goblinów (ja) oraz Imperialistów (Paweł).
Moja banda składała się z, wyłącznie pieszych, 9 orków (w tym jeden boss i Big'Un) oraz 5 goblinów (zwykłych chociaż figurki były Nocnych).
Paweł wystawił tylko 8 figurek, ale aż dwie były konno (jakiś wykoksowany herszt i Outrider) do tego miał kusznika, halabardnika, ze dwóch mieczników, jakiegoś biczownika i coś jeszcze.
Pole walki było stosunkowo gołe (według mnie) z dużą liczbą murków (według Pawła).
Pierwszy rozstawiłem się ja i też ja zaczynałem.

Mój punkt widzenia przed rozpoczęciem walk.

środa, 7 stycznia 2015

Poświątecznie - Hobbit & DBA

Moim największym marzeniem związanym z hobby growym jest wciąganie w zabawę mojej rodziny. Udaje mi się to raczej różnie - materia świata sprzeciwia się mym planom dość skutecznie (praca, te sprawy...). Pomimo tego, po licznych nagabywaniach Córki, udało nam się siąść do wspólnego malowania. Co prawda użycie wyrazu "malowanie" jest pewnym nadużyciem, bo kładliśmy tylko jeden kolor po całej figurce, ale zawsze to pierwszy krok w dobrą stronę.
Figurki goblinów są naprawdę świetne - bajeranckie pozy, mnóstwo szczegółów i łatwy w obróbce plastik. Polecam! 25mm.

wtorek, 2 grudnia 2014

Infinity w Orc & Goblin w Gdańsku

Kolorowy zawrót głowy - stół nr 1
W ostatnią sobotę w sklepie Orc & Goblin (Gdańsk, ul Słowackiego) odbył się turniejo pokaz gry Infinity. Grę tę obserwuję od długich lat, ale jej nikła popularność w Polsce nieco mnie odstraszała od zakupów. Jednak zapowiadana impreza przyciągnęła moją uwagę, a do sklepu mam rzut beretem, więc zdecydowałem się wpaść (zupełnie nieistotne było to, że akurat miałem wolną sobotę).
Stoły uginały się od makiet. Od modeli jakby mniej, ale takie już zbójeckie prawo potyczkowców (czy jak wolą poligloci „skirmiszy”). Chłopcy grali według zasad YAMS (jakieś tam misje losowane przed starciem, ale w trakcie rozgrywki trudno było to odczuć - może dlatego, że misje, w większości, są tajne.