 |
By się kupiło, co?
Tylko się kasę wydało na dorsza z frytkami... |
Wakacje w pełni. Gorąco, że majtki przyklejają się do polików. Na plażach śmierdzi Ślązakami* i nieświeżą rybą, a w nocy rozpustą i sodomią. No robić nic się nie chce tylko chłodzić dupsko sinicami nakarmionymi
papką fosforową. Wypoczyn, nie? Tymczasem ja - jako wargamingowy zboczeniec - wykorzystuję ten czas do zamawiania produktów, których nigdy nie użyję. Przy czym dzięki rozlicznym promocjom nie rujnuję aż tak swojego portfela. Na przykład miłościwy
Osprey zdecydował, że w te wakacje za każde dwie kupione książki trzecią dostaje się gratis. Na domiar dobrego, gdy zamawia się trzy książki - gratis jest także przesyłka! No to obczajcie moje zakupy (wicie - ta fota po prawej...).