Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playing with wife. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą playing with wife. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

Niby byłem na Gramy

Z całą rodziną wpadłem na wczorajsze Gramy. Jak zwykle na samą końcówkę (byliśmy po piętnastej - impreza kończyła się o 18) - wicie rozumicie - praca. Wejściówka rodzinna 15zł od osoby (nierodzinna 20zł od dorosłego). Następnym razem muszę przyjechać na dłużej. Tia. Praca...
Pół sali growej. Siedzieliśmy w drugiej połowie - za ścianą po prawej.

środa, 2 lipca 2014

Jak wkurzyć żonę / How to piss off own's wife

W końcu udało nam się zagrać drugie starcie w Battletecha.
So me and my Wife played Battletech again.

Wstęp / Foreword
Zapis rozgrywki według mojej nieopatentowanej metody. Metoda ta jest następująca:
Numer tury
[Nazwa Mecha]: [pole zajmowane przez Mecha na koniec tury] -> [pole, w stronę którego Mech jest zwrócony]
My way of describing Battletech Games:
[Mechs name]: [number of hex that Mech is occupying] -> [number of hex that Mech is facing]

środa, 28 maja 2014

Jak odstrzelilem swojej Żonie nogę - How I shot away my wife's leg

Nogi zawsze przyciągają wzrok...
Trochę pokłóciliśmy się ostatnio. Wiecie - dużo wolnego czasu na rozpamiętywanie przeszłości. No i to musiało się stać. W którymś momencie Żona wyszła, niby żeby ochłonąć. Chwilę potem niczym furia wypadła na mnie zza jakichś krzaków miotając we mnie czym popadnie. Sam musiałem poświęcić nieco czasu na zebranie pocisków. Jak już coś chwyciłem to jednak też nie trafiałem.
We had an argument lately. You know - some free time to dwell on the past. So it had to happen. My Wife went from home - to calm down as She said. Moment later I saw her running through some bushes, throwing things at me. I had nothing throwable around me so it took some time before I gathered anything and started to throw things at her. But none of us could hit the other.

środa, 5 lutego 2014

Flames of War czas zacząć

Moja Żona postanowiła dokonać przemeblowania. Wspaniałomyślnie zgodziłem się. Jednak moja kapitulacja nie była bezwarunkowa. Będą meble jeśli zaczniemy grać wspólnie w jakąś grę bitewną. O dziwo Żona zgodziła się... Tylko postawiła jeden warunek - gra musi być historyczna. No i dlatego kupiłem podstawkę Achtung do Flames of War. Wiem - Open Fire wychodzi taniej. Tylko, że jak Żonie odechce się grać, to wtopiłem jedynie 100 zł (z przesyłką z Wielkiej Brytanii!), a nie 200-250.
My wife lately decided that we buy new furniture. I humbly agreed. But under one condition. We gonna play some wargame together... She also agreed (yup; believe it or not...). But under, this time her, one condition. It must be historical game. So that's why I bought Flames of War Starer Set: Achtung. I know - it's not the best starter (Open Fire is relatively much cheaper). But if my Wife will cancel her agreement my loses will be only 100pln (including p&p from GB) not 200 or even 250pln as it would be in case of Open Fire.

poniedziałek, 25 marca 2013

Jak skłonić żonę do grania w gry bitewne - How to seduce own wife into wargaming

Żona jest specyficznym gatunkiem. Wiele rozumie, wiele wybacza, na wiele przymyka oko ale jednego, zazwyczaj, robić nie chce. Nie, nie - nie chodzi o syndrom bolącej głowy. Chodzi o gry bitewne... Żony mogą z politowaniem popatrzeć na rozgrywkę, mogą nawet ocenić efekty twojej pracy (pomiędzy oglądaniem serialu i czytaniem książki). No ale żeby zagrać? Bez przesady. Nieważne ile razy prosiłeś. Ile razy wyniosłeś śmieci. Ile razy nie poszedłeś do pubu. Żony nie grają. Prawda? Wcale nie. Żony uwielbiają grać. Żony chcą grać. I, uwierz mi, Żony zagrają.

Operacja "Grająca Żona"
Operacja składa się z dwóch elementów:
1. Planowanie
2. Wykonanie
Prościzna, nie? Zwłaszcza, że planowanie zostawiasz mnie.

Musisz postępować zgodnie z następującym krokami.
1. Musisz zrobić dziecko (płeć jest nieistotna). Ważne: ze swoją żoną.
Są na to dwa sposoby. Prostszy i trudniejszy. Jako prawdziwi gracze zapoznamy się najpierw z trudniejszym.
a) trudniejszy sposób wykonania dziecka. Umyj się (zwłaszcza części niesforne i zęby), skróć paznokcie, zainwestuj w perfumy, zmień pościel na czystą i zwab żonę do sypialni. Zaskoczona twą przemianą z pewnością nie zauważy kiedy skończyłeś.
b) łatwiejszy sposób wykonania dziecka
Kup paczkę kondomów. Kup szpilkę. Point and click. Graj durnia.

2. Ekstremalnie trudna część
Musisz opiekować się dzieckiem i spędzać z nim wiele czasu. Twoja aktywność wargamingowa na pewno na tym ucierpi. Tylko co z tego. Większość z Twoich growych kolegów, to śmierdzące grubasy, z którymi nie chciałbyś znaleźć się na jednym zdjęciu, gdyby nie grali akurat w tę grę co ty...
Jeżeli twoje potomstwo tak samo reaguje na mleczarza i na ciebie, to oznaka, że skopałeś ten punkt. Zastanów się nad sobą. Poważnie.
Dziecko to szansa, a nie przeszkoda w wargamingu.

3. Oswajanie
Dziel się hobby ze swoją latoroślą. Pokazuj jej figurki (te tańsze - mniej Ci będzie szkoda). Dziecko nie zauważy różnicy. Puszczaj filmy, które lubisz (nie, nie te...; raczej chodziło mi o fantasy...).

4. Wprowadzaj proste gry
Dwie kostki. Kartka papieru podzielona na kwadraty. Trzy figurki. To wszystko równa się świetnej zabawie. Dziecko będzie Cię uwielbiało. Zwłaszcza jeśli wygra...

5. Złe podszepty
W trakcie gry podsuwaj dziecku takie myśli jak: "Mama też lubi w to grać" czy "Z Mamą też pewnie byś wygrała". Daj dziecku czas na oswojenie się z tymi myślami i nie powtarzaj ich zbyt często. Możesz osiągnąć skutek odwrotny od zamierzonego.

6. Ostateczne uderzenie
Zadaj cios ostateczny podszeptując dziecku: "Poproś Mamę, żeby z Tobą zagrała".

7. Voila - Małżonka gra
No bo jak odmówić dziecku. Nawet jeśli podejrzewa się spisek...

Post scriptum
Po pierwszej grze z dzieckiem Małżonka najprawdopodobniej stwierdzi, że "To nudy i więcej raczej nie zagram". Wtedy wróć do punktu pierwszego. Lub może raczej do 6. Sam wybierz co wolisz.