Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklep Orc & Goblin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklep Orc & Goblin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lipca 2015

Pierwsze wrażenia z Warhammer Age of Sigmar

Wstępniak
Nie jestem częścią turniejowej sceny Warhammera Fantasy Battle (WFB). Wprost przeciwnie - ostatnio grałem kilkanaście lat temu.
Czuję się jednak mocno emocjonalnie związany z WFB - to właśnie tą grą zetknąłem się ze światem bitewniaków. To właśnie w tę grę toczyłem swoje pierwsze zacięte boje.
Moją ulubioną armią są Orkowie i Gobliny. No dobra - lubię też Skavenów.

piątek, 3 lipca 2015

DBA 3.0 czyli opowieść o tym jak Paweł w tropiki ruszył

Śliczna okładeczka DBA 3.0
Zrezygnowany opuszczałem dom rodzinny. Wybierałem się na bój z przeciwnikiem najgorszym z możliwych. Dysponując garstką zaledwie amazońskich chłopów w łuki uzbrojonych potykać się miałem z w stal zbrojnymi rycerzami i ich przeróżnej maści przybocznymi. W dodatku przeciwnik mój znać miał zasady. W odróżnieniu ode mnie.
Żonie swej rzekłem, że walka potrwa z góra minut 30 i wrócę niepyszny w rodzinne pielesze. Tymczasem...


Na wstępie okazało się, że dłuższa przerwa w graniu w DBA 3.0 sprawiła, że żaden z nas jakoś zasad tak zbyt dobrze nie pamiętał. W końcu prawie poszliśmy na piwo, ale jednak nie. Zostaliśmy i bój stoczyliśmy (dobra - to już koniec marnych stylizacji na staropolszczyznę).

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Regiment of Renown #01

W końcu udało mi się zagrać z Pawłem w Regiment of Renown (taka uproszczona hybryda Warhammera Fantasy Battle i Mordheim; dalej RoR). Naprzeciw siebie stanęły bandy Orków i Goblinów (ja) oraz Imperialistów (Paweł).
Moja banda składała się z, wyłącznie pieszych, 9 orków (w tym jeden boss i Big'Un) oraz 5 goblinów (zwykłych chociaż figurki były Nocnych).
Paweł wystawił tylko 8 figurek, ale aż dwie były konno (jakiś wykoksowany herszt i Outrider) do tego miał kusznika, halabardnika, ze dwóch mieczników, jakiegoś biczownika i coś jeszcze.
Pole walki było stosunkowo gołe (według mnie) z dużą liczbą murków (według Pawła).
Pierwszy rozstawiłem się ja i też ja zaczynałem.

Mój punkt widzenia przed rozpoczęciem walk.

niedziela, 15 lutego 2015

OiM w OiG czyli Ogniem i Mieczem w Orku i Goblinie

Pierdu - pierdu
Wesołe chłopaki na kucykach.
Do tego stopnia wesołe, że
nic nie zrobiły w bitwie.
Pokaz, organizowany wspólnymi siłami OiG i Wargamera, rozpoczął się chwilę przed godziną 11.00 od pogaduszek na temat, kulejącego, wargamingu w Polsce. Oczywiście nie obyło się bez rozmowy na temat Warhammerów, ale także pobawiliśmy się w archeologię schodząc na temat Mein Panzera.
Początkowo było nas tylko dwóch (plus organizatorzy), ale w szczytowym momencie zainteresowanych grą było do 7-8 osób (łącznie przez sklep przewinęło się pewnie ze 12 osób chcących popróbwać OiM). Gigantyczna frekwencja jak na Gdańsk.
Fanfary, trąby i oklaski.

piątek, 23 stycznia 2015

DBA w Orku i Goblinie - 22 stycznia 2015

Udało nam się ponownie spotkać w gronie graczy DBA w Orku i Goblinie. Tym razem było nas "aż" czterech (aż wzięte w cudzysłów, bo odnosi się do warunków panujących w Polsce, gdzie w DBA gra ze 20-30 osób; 4 osoby z 30 to "aż"). Po krótkiej rozmowie zapoznawczej, wymianie kwiatów i całusów* podzieliliśmy się na dwie pary i zaczęliśmy granie.

Tak wiem - dopiski są infantylne.
No ale jak mentalnie ma się 15 lat, to jakie mogą być?
Poza tym dzięki nim wiadomo, kto był, po której stronie.

wtorek, 2 grudnia 2014

Infinity w Orc & Goblin w Gdańsku

Kolorowy zawrót głowy - stół nr 1
W ostatnią sobotę w sklepie Orc & Goblin (Gdańsk, ul Słowackiego) odbył się turniejo pokaz gry Infinity. Grę tę obserwuję od długich lat, ale jej nikła popularność w Polsce nieco mnie odstraszała od zakupów. Jednak zapowiadana impreza przyciągnęła moją uwagę, a do sklepu mam rzut beretem, więc zdecydowałem się wpaść (zupełnie nieistotne było to, że akurat miałem wolną sobotę).
Stoły uginały się od makiet. Od modeli jakby mniej, ale takie już zbójeckie prawo potyczkowców (czy jak wolą poligloci „skirmiszy”). Chłopcy grali według zasad YAMS (jakieś tam misje losowane przed starciem, ale w trakcie rozgrywki trudno było to odczuć - może dlatego, że misje, w większości, są tajne.