Okazało się, że liderem naszej "zabawy" jest Czarek, który, w przenośni i dosłownie, wypluwa kolejne modele. Pozostałe dwa ciapciaki (Paweł i ja) nie malują, bo w odróżnieniu od Czarka, mają świetne wymówki. Te wymówki to praca, praca i praca. Nudne i smutne. No dobra - ja jeszcze jestem chory, ale to tylko wymówka!, by nie pracować.Postanowiłem też dokonać zmiany w podejściu. Otóż nie chce mi się już poprawiać literówek i błędów Szanownych Kolegów. W związku z tym od dzisiaj pisownia oryginału.





