Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 września 2016

White Dwarf numer na wrzesień 2016 - recenzja

2 Slaughter Priesty w 1.
Moja kolekcja klasycznych (wydawanych w cyklu miesięcznym) White Dwarfów liczy kilkadziesiąt numerów. Mam też kilkadziesiąt tygodnikowych WD (kupowałem wiedząc, że poziom niższy). Nigdy nie było to jakieś super, hiper, niewiadomocopismo dlatego też tylko z lekkim niepokojem oczekiwałem powrotu miesięcznika. Bardzo chciałem mieć pierwszy nowy/stary numer, ale jakoś mi to wyleciało z głowy. Jednak przypadkowo znalazłem się w pewnym sklepie z grami i niejako spod lady udało mi się wyhaczyć ostatni dostępny egzemplarz. Dzięki temu mogę uraczyć drogich Państwa mini recenzją.

Technikalia
Jest kolorowo. Jest reklamowo (jak zawsze było). Papier taki jakiś dziwny - grubszy, będzie widać wszelkie zagniecenia. Stron 150.
Do numeru dołączono "darmowy" model Slaughter Priesta. Pismo kosztuje około 29 zeta (nie wiem ile, bo mam w tym sklepie lekki rabat, a nie chce mi się sprawdzać).

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Mamrotanie o poranku

Długo oczekiwana aktualizacja Opowieści Trzech Niedorajd zapewne jutro. Tymczasem post o mojej niechęci do życia.
Praca. Praca. Praca.
Koniec postu o mojej niechęci do życia...
W czasie, gdy mi się nic nie chce - czytaj wieczory i przerwy od pracy/obowiązków domowych albo czytam albo gram na Plejstejszyn.
Można czytać dalej, ale reszta postu, to mini recenzje trzech powieści i stękanie o grze, w którą grałem raz.

poniedziałek, 29 lutego 2016

John Scalzi - Czerwone koszule - recenzja

Scalziego poznałem jako autora "Wojny starego człowieka". Tę napisaną lekkim piórem powieść o perypetiach młodych-starych ludzi w służbie kosmicznej piechoty morskiej (czy jak to w powieści się nazywało) przeczytałem jednym tchem. Żarty były, akcja była, zaduma nawet pojawiła się w którymś momencie. Świetny przerywnik w życiu. Podobnie wartkiej i nieskomplikowanej fabuły przesyconej żołnierskim humorem spodziewałem się po Czerwonych koszulach "Red Shirts".

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Fullgrim czyli recenzja alternatywnej rzeczywistości

Wy małe zboki. Prawda, że nie skumaliście, że
na obrazku jest okładka?!
Ile ja się naszukałem okładek króliczego pisma...
Oczywiście najlepsze mieli nasi kumple zza Odry.
Coś mi się tam błąkało po głowie, że Dzieci Imperatora to heretycki zakon spejs marinów wyznających Slaanesza - boga deprawacji i rozpusty. No jako stary erotoman gawędziarz nie mogłem, no nie mogłem przepuścić takiej okazji. "Nabyłem drogą kupna" i stałem się szczęśliwym posiadaczem jakże drogocennego tomu przygód wesołej kompanii zboczeńców. Dwadzieścia zeta w portfelu mniej. Wyprzedaż była. Normalnie chodzi toto po jakieś 45 zeta. Wariactwo.

No i drogie Panie (zwłaszcza te, które pod kołderką z wypiekami na polikach - tych i owych - czytały o G(r)eju) oraz wy drodzy Panowie coście z niejednego torrenta pornusa zapuszczaliście lećcie po tę książkę, bo dzieje się w niej, oj dzieje.

środa, 15 kwietnia 2015

Iron Guard - Mark Clapham - recenzja

Miałem ponad sześć godzin jechać pociągiem. Sam. Zgodnie ze studenckim przyzwyczajeniem postanowiłem przeznaczyć ten czas na literaturę... pociągową. Całkowicie przypadkowo zdecydowałem się na "Iron Guard" Marka Claphama. Małe literki, dużo stron, wzrok już nie ten - przeceniłem swoje możliwości. Potrzebowałem zdecydowanie więcej niż sześciu godzin na ukończenie lektury.

Okładka.
Fotka kradziona z amazona.