wtorek, 2 grudnia 2014

Infinity w Orc & Goblin w Gdańsku

Kolorowy zawrót głowy - stół nr 1
W ostatnią sobotę w sklepie Orc & Goblin (Gdańsk, ul Słowackiego) odbył się turniejo pokaz gry Infinity. Grę tę obserwuję od długich lat, ale jej nikła popularność w Polsce nieco mnie odstraszała od zakupów. Jednak zapowiadana impreza przyciągnęła moją uwagę, a do sklepu mam rzut beretem, więc zdecydowałem się wpaść (zupełnie nieistotne było to, że akurat miałem wolną sobotę).
Stoły uginały się od makiet. Od modeli jakby mniej, ale takie już zbójeckie prawo potyczkowców (czy jak wolą poligloci „skirmiszy”). Chłopcy grali według zasad YAMS (jakieś tam misje losowane przed starciem, ale w trakcie rozgrywki trudno było to odczuć - może dlatego, że misje, w większości, są tajne.

piątek, 7 listopada 2014

Segregujcie odpady łachudry!

Jeśli komuś z czytelników zdarza się wyrzucić do kosza nieposegregowane odpady, to powinien się wstydzić, bo truje matkę ziemię i za karę nadejdzie apokalipsa i wszyscy wyzdychamy.
Tak przynajmniej mówią prezydĘci miast, których za chwilę wybierzecie na ich siedemnaste kadencje, bo nie macie mózgów tylko głosujecie na szyldy. No ale ja nie o tym.

Segregujcie odpady, bo da się z nich wyczesać fajowe makietki. Najfajowniejsze w nich jest to, że skoro są z odpadów, to są darmowe.

sobota, 1 listopada 2014

Ty mnie nie pytaj, kto zwycięża, czyj triumfalny słychać śpiew...

Olsztyn. Mogiła przy Alei Wojska Polskiego.
Tekst jest raczej "dziwny", ale to tłumaczenie napisu
z oryginalnego, niemieckiego pomnika.
W ten dzień staram się odwiedzać miejsca spoczynku zapomnianych żołnierzy. W Polsce oznacza to zazwyczaj kombatantów Pierwszej Wojny Światowej. W końcu dlaczego mielibyśmy dbać o pozostałości po zaborcach, prawda? Tymczasem taka zapomniana mogiła, na której stoi tabliczka jak ta ze zdjęcia obok nie musi oznaczać żołnierzy narodowości rosyjskiej. Jeśli poszperacie w archiwach rodzinnych może okazać się, że Wasz pra(pra?)dziadek został wcielony do jednej z zaborczych armii i poległ, podobnie jak 500.000 innych polskich żółnierzy, w czasie Wielkiej Wojny.
Teraz zaś leży w takim zapomnianym grobie na stercie innych poległych i nikt go nie odwiedza.
Tak jak mojego pradziadka Ignacego, o którym wiemy jedynie, że zginął w 1914 roku.
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...


środa, 22 października 2014

3City Heresy 2014

Tak naprawdę to na mastera W40k wpadłem,
by pooglądać Bolt Action. :)
Wydaje się, że to było ledwie kilka dni temu, a tymczasem minęło już siedem tygodni od turnieju Warhammera 40.000 "3City Heresy 2014", który odbył się na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego (miejsce mi w pewien sposób bliskie). Co prawda armii pomalowanej żadnej nie mam, ale chcąc zaszczepić swej latorośli figurkowego bakcyla wybrałem się z wizytą. Niestety z różnych względów nie mogłem wpaść na sobotni pokaz Wolsunga, ale za to w niedzielę pooglądałem rozgrywki Bolt Action na dużych stołach (wykraczających swoimi rozmiarami znacznie poza typowe dla Games Workshopowych 4 na 6 stóp). Nawet dostałem za friko miarkę do BA od Szamana z Micro Art Studio.

poniedziałek, 13 października 2014

Kilka tanich pojazdów - A few cheap vehicles

Technical większy od transportera opancerzonego.
I wszystko jest 1:64... :)
Ostatnio po głowie chodzą mi trzy główne projekty figurkowe. Do jednego z nich potrzebuję współczesnych przeszkadzajek terenowych. Budynki będę pewnie drukował na grubszym papierze - jest kilka stron w sieci z ciekawymi pomysłami. Natomiast samochody chciałem podbierać Córce (miała tydzień fascynacji resorakami), ale Hot Wheelsy są nieco zbyt fikuśne - przynajmniej te, które ma Młoda (lub zbyt drogie). Na szczęście wpadłem ostatnio do supermarketu i udało mi się kupić takie cacka po 4,75 złotego sztuka.
Modele oczywiście nie trzymają żadnej skali (na pudełkach jest napisane, że to 1:64, tia...), ale do pulpowych gierek w zupełności wystarczą.

sobota, 16 sierpnia 2014

Szkotowo 27.VII.2014 Bitwa pod Tannenbergiem

Pierwsza Wojna Światowa w świadomości historycznej Polaków właściwie nie istnieje. Polski w owym czasie nie było, to i trudno Polakom identyfikować się z wydarzeniami, w których nie uczestniczyło ich państwo. Tymczasem, pomimo niestnienia państwa, Polacy jak najbardziej w tym konflikcie brali udział. Szacuje się nawet, że około 80-90% żołnierzy walczących po stronie Carskiej Rosji i około 30% żołnierzy pruskich biorących udział w walkach roku 1914 w tak zwanej Bitwie pod Tannenbergiem 1) było w rzeczywistości rdzennymi Polakami siłą wcielonymi do zaborczych armii.

sobota, 5 lipca 2014

Battletech - Wolverine & Stinger

Wykorzystałem lekko zmodyfikowaną technikę zaprezentowaną na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=XkvnPWOlBTE
I used, slightly modified, technic presented here:  https://www.youtube.com/watch?v=XkvnPWOlBTE

Efekty można podziwiać poniżej. Myślę, że w przyszłosci zrobię im lepsze zdjęcia. Jak tylko pomaluję Griffina i Waspa będę mógł zagrać w pierwszy scenariusz ze starej podstawki do Battletecha.
I want to buy some thingies to improve my photos so maybe in some future there will be better pictures. I need to paint Griffin and Wasp to play first scenario from some old Polish Battletech rulebook.

środa, 2 lipca 2014

Jak wkurzyć żonę / How to piss off own's wife

W końcu udało nam się zagrać drugie starcie w Battletecha.
So me and my Wife played Battletech again.

Wstęp / Foreword
Zapis rozgrywki według mojej nieopatentowanej metody. Metoda ta jest następująca:
Numer tury
[Nazwa Mecha]: [pole zajmowane przez Mecha na koniec tury] -> [pole, w stronę którego Mech jest zwrócony]
My way of describing Battletech Games:
[Mechs name]: [number of hex that Mech is occupying] -> [number of hex that Mech is facing]

środa, 28 maja 2014

Jak odstrzelilem swojej Żonie nogę - How I shot away my wife's leg

Nogi zawsze przyciągają wzrok...
Trochę pokłóciliśmy się ostatnio. Wiecie - dużo wolnego czasu na rozpamiętywanie przeszłości. No i to musiało się stać. W którymś momencie Żona wyszła, niby żeby ochłonąć. Chwilę potem niczym furia wypadła na mnie zza jakiechś krzaków miotając we mnie czym popadnie. Sam musiałem poświęcić nieco czasu na zebranie pocisków. Jak już coś chwyciłem to jednak też nie trafiałem.
We had an argument lately. You know - some free time to dwell on the past. So it had to happen. My Wife went from home - to calm down as She said. Moment later I saw her running through some bushes, throwing things at me. I had nothing throwable around me so it took some time before I gathered anything and started to throw things at her. But none of us could hit the other.

wtorek, 1 kwietnia 2014

Zostałem fanem farbek Tamiya - Tamiya's fanboy

Muszę pomalować kilka modeli w kolorach historycznych. Nie mogłem znaleźć odpowiednich kolorów u innych producentów więc kupiłem trzy farby Tamiya.
Początkowo to była droga przez mękę. Dziwnie się je nakładało. Miały tendencję do schodzenia po powtónym maźnięciu pędzlem.

Jednak gdy oswoiłem się z ich specyfiką i poczekałem na wyschnięcie, to okazało się, że:
- kryją idealnie i równomiernie,
- nałożone w zbyt dużej ilości odparowują wodę i pozostawiają wszelkie szczegóły absolutnie widoczne (malowałem skalę 1/285).
Spróbujcie a też je pokochacie.
Vallejo, Citadel i Army Painter chowają się przy nich.

poniedziałek, 17 marca 2014

STUG III G - praca w toku

Praca mnie zabija. Jak uda mi sie skończyć jedną rzecz, to zaraz druga woła o uwagę.
Mimo to próbuję coś robić.
Jakiś czas temu zacząłem sklejać STUG III G do Flames of War. Wczoraj, lekko chory, olałem pracę i oskrobałem drugą maszynę z zestawu Achtung!. Nawet na chwilę wziąłem też pędzelek do ręki. Efekty mizerne (tylko częściowo naniesiony podkład).
Po weekendzie powinienem mieć nieco więcej czasu.
Tia.


sobota, 15 lutego 2014

World War Z - recenzja książki

Wstęp
Właśnie skończyłem czytać World War Z Mela Brooksa. Kilka książek o zombich mam na koncie, ale trudno powiedzieć bym był ich specjalnym fanatykiem. Jednak światowy sukces i ekranizacja tej powieści zachęcały, by się jej lepiej przyjrzeć. Zwłaszcza, że książkę dostałem w prezencie.

Konwencja
Nie jest to typowa fabuła. Nie ma tu głównego bohatera czy typowej akcji. Jest to natomiast zbiór "wywiadów" z ludźmi, którzy wojnę z zombimi przeżyli i mają coś ciekawego do powiedzenia na temat tych zmagań. Jednocześnie chronologiczne ułożenie rozmów sprawia, że poznajemy w miarę pełną historię konfliktu z różnych punktów widzenia (od pojedynczych żołnierzy po światowych przywódców). Pomysł intrygujący i w tej grupie powieści chyba nowatorski.

czwartek, 6 lutego 2014

LOTR BC z Łucją - Orcs vs Elves

Córka molestowała mnie o grę od tygodnia. Niespecjalnie musiałem ulegać tym namowom, bo mi też brakowało tego typu rozgrywki (ileż można grać w Pędzące żółwie...). Miało być jak zawsze. Łucja Elfy, ja coś innego. Tymczasem na dzień przed rozgrywką Młoda stwierdziła, że tym razem chce zagrać złymi. Ostatecznie stanęło na Orkach (Łucja) przeciwko Elfom (ja).
My daughter wanted to play Hobbit so badly that she talked about this for whole last week. I humbly agreed - I also wanted to play. It was to be like always - me playing bad guys, daughter playing Elves. But the day before playing Łucja decided that she wants to play bad side. So the battle was fought between Orcs (Łucja) and Elves (me).

środa, 5 lutego 2014

Flames of War czas zacząć

Moja Żona postanowiła dokonać przemeblowania. Wspaniałomyślnie zgodziłem się. Jednak moja kapitulacja nie była bezwarunkowa. Będą meble jeśli zaczniemy grać wspólnie w jakąś grę bitewną. O dziwo Żona zgodziła się... Tylko postawiła jeden warunek - gra musi być historyczna. No i dlatego kupiłem podstawkę Achtung do Flames of War. Wiem - Open Fire wychodzi taniej. Tylko, że jak Żonie odechce się grać, to wtopiłem jedynie 100 zł (z przesyłką z Wielkiej Brytanii!), a nie 200-250.
My wife lately decided that we buy new furniture. I humbly agreed. But under one condition. We gonna play some wargame together... She also agreed (yup; believe it or not...). But under, this time her, one condition. It must be historical game. So that's why I bought Flames of War Starer Set: Achtung. I know - it's not the best starter (Open Fire is relatively much cheaper). But if my Wife will cancel her agreement my loses will be only 100pln (including p&p from GB) not 200 or even 250pln as it would be in case of Open Fire.